Iwony, koleżanki jeszcze z lat licealnych nie widziałyśmy chyba ze dwa lata – od kiedy zakochała się w Trójmieście i sprzedawała na tym terenie różne nieruchomości, począwszy od mieszkań a skończywszy na dużych gabarytowo obiektach. W Trójmieście i okolicy kwitł handel różnorodnymi nieruchomościami, więc miała mnóstwo pracy. Początkowo bardzo się cieszyła na nasz przyjazd, jednak wraz ze zbliżaniem się terminu naszego spotkania wyczułam lekki chłód podczas rozmów telefonicznych. Początkowo obiecała, że pokaże nam najciekawsze jej zdaniem miejsca w Trójmieście. Z czasem zaczęła się wykręcać, że ma ostatnio dużo pracy i może nie mieć czasu zająć się nami. Postanowiłyśmy, że mimo wszystko pojedziemy do niej, bo już wzięłyśmy urlopy. Byłyśmy też ciekawe co tak naprawdę dzieje się z naszą koleżanką. Do Trójmiasta dotarłyśmy późnym wieczorem. Niewiele z Iwoną rozmawiałyśmy, bo byłyśmy bardzo zmęczone. Zresztą nasza koleżanka rano też musiała iść wcześnie do pracy. Wstałam wcześniej niż pozostałe kumpelki i poszłam na zwiedzanie mieszkania Iwony. Na biurku natknęłam się na skierowanie na nieznane mi badanie – rektoskopia. Obok leżała karteczka z napisem: rektoskopia trójmiasto z numerem telefonu. Domyśliłam się, że nasza koleżanka ma jakieś problemy zdrowotne, stąd jej zły nastrój. Ponadto zauważyłam, że termin rektoskopii przypadał pojutrze. Po powrocie z pracy Iwona najpierw swe kroki skierowała do biurka i niby od niechcenia skierowanie na rektoskopię wraz z terminem schowała do szuflady. Po zjedzeniu obiadu przygotowanego przeze mnie rozmawiałyśmy jak za dawnych lat. Zaplanowałyśmy nawet szczegółowo zwiedzanie Trójmiasta w następnym dniu. Iwona nic nie wspomniała o rektoskopii, więc pomyślałam, że to chyba mało ważne badanie, dlatego nic o nim nam nie mówi.

Posted in: Rektoskopia.
Last Modified: Wrzesień 18, 2017

Leave a reply