Od ośmiu lat mieszkam w nadmorskiem miejscowości Jastrzębia Góra. To nie wielka wioska turystyczna znana z nocnego życia w sezonie. Jako że jestem programistą i pracuje zdalnie, a kocham morze to stwierdziłem że to idealne miejsce dla mnie. Chciałem przyjechać tylko na miesiąc więc znalazłem artykuł „Twój hotel Jastrzębia Góra”. Tam znalazłem coś dla siebie. Przyjemny dom wczasowy z basenem spa i całkiem ładnymi pokojami, prawie jak w domu. Po pierwszym tygodniu poczułem że włąś nie tu chce być i nie przeszkadzało mi że mieszkam w hotelu a nie na swoim. 

Koniec wakacji w hotelu Jastrzębia Góra.

Mój miesiąc tam już się kończył więc postanowiłem poszukać mieszkania. Obejrzałem conajmniej piętnaście. Żadne nie było tanie ale co się dziwić to kurort turystyczny. W końcu skończył mi się opłacony okres w hotelu Jastrzębia Góra. Do tego skończyły mi się pieniądze bo wypłatę dostaje dopiero po 10 każdego miesiąca, a był dopiero drugi. W desperacji  postanowiłem porozmawiać z właścicielem hotelu, w którym mieszkałem czy mógłbym zostać do czasu znalezienia mieszkania, a za każdy dzień zapłacę po dziesiątym. To na prawdę duży kredyt zaufania ze strony właściciela hotelu ale się zgodził. Byłem chyba całkiem dobrym i nie wymagającym gościem hotelu bo płaciłem w terminach, nie miałem żadnych specjalnych zachcianek i zawsze po sobie zostawiałem nienaganny porządek.

Poszukiwania mieszkania.

Jeden Problem z głowy teraz zostaje mi znalezienie mieszkania. Tu już nie było tak łatwo bo to nie wielka miejscowość i na co drugim budynku widnieje napis hotel Jastrzębia Góra, a tam raczej nie sprzedadzą mi mieszkania. Codziennie po całych dniach poszukiwań wracałem do mojego pokoju hotelowego i tak codziennie. Pewnego wieczora wyszedłem zapalić i spotkałem właściciela, który też w ukryciu popalał. Opowiedziałem mu że poszukiwania idą nie najlepiej. Mówiłem mu że każdy chce albo mnie oszukać albo nasiągnać. Właściciel hotelu odrazu mnie wyhamował i powiedział że on ma mieszkanie.

Właściciel hotelu Jastrzębia Góra okazał się wyjściem.

Opowiedział mi że to mieszkanie jest dla jego syna ale on ma dopiero 6 lat więc stoi puste i jeśli chce mogę w nim zamieszkać a płacić mam tylko za media. Kolejny kredyt zaufania. Mieszkanie okazało się idealne i to nad samą plażą, z dala od sezonowego gwaru centrum. Tak mieszkam tu już od ośmiu lat, a z Tomkiem czyli właścicielem mieszkania i hotelu żyję jak z bratem. Pomagamy sobie nawzajem. Hotel Jastrzębia Góra okazał się najlepszym na co mogłem trafić. Dzięki niemu trafiłem na wspaniałych i życzliwych ludzi, znalazłem mieszkanie i miejsce w którym chce być, dodatkowo poznałem tu miłość, której tak mi brakowało.

Posted in: Inne.
Last Modified: Marzec 20, 2017

7 thoughts on “Mieszkanie w hotelu Jastrzębia Góra.

  1. Paweł

    Nie wiem kim jesteś autrze tego artykułu ale doskonale rozumiem Twoje podejście. Jeśli pracuje się zdalnie w chałupie to na prawdę trzeba raz na jakiś czas wyrwać się z robotą w jakieś przyjemniejsze miejsce ; )

  2. Paweł

    Na pomorzu a w szczególności na Kaszubach można zauważyć znaczny trend dotyczący stawiania domków z drewna i nie mam tu na myśli małych budyneczków dla wczasowiczów ale o wielkich domach, w których ludzie mieszkają cały rok na okrągło.

  3. Kśka

    Konstrukcja domu ze zdjęcia muszę przyznać bardzo oryginalna. Skąd kolega wziął fotkę?

  4. Aga

    Polska jak to Polska – raz ciepło ale znacznie częściej deszcz i chmury. Myślicie o wakacjach i przyjemnościach to trzeba uciekać przynajmniej do Chorwacji.

  5. Tobi

    Hahaha facet miał mnóstwo szczęścia z tym hotelem Jastrzębia Góra. Ja zawsze mam pecha… PS fajna chata na tym zdjęciu, wygląda jak nowoczesna stodoła.

  6. Martin

    Coś mi się wydaje że to trochę nie możliwe… nikt nic nie daje za darmo. Żaden przedsiębiorca nie pozwoliłby sobie na taki rzeczy. Tym bardziej hotelarz z Jastrzębiej Góry.

  7. Miejscowy

    Fajna ta chatka. Jest gdzieś na terenie hotelu Jastrzębia Góra? Z chęcią bym przyjrzał się jej.

Leave a reply