Od dziesięciu lat jestem muzykiem. Grałem w kilku zespołach na gitarze basowej. Była to raczej zabawa w muzykę bo więcej piliśmy niż graliśmy ale i tak lubiłem to życie. Mieliśmy nawet kilku lokalnych fanów, więc zabawa na koncertach była przednia. Nawet mieliśmy swój lokal, w którym zawsze mogliśmy zagrać i nie musieliśmy martwić się o publikę. Teraz jestem o dziesięć lat starszy i z gitary basowej przerzuciłem się na kontrabas, a z taniego wina na whisky. Brakuje mi tego czasu ale po kilku latach zrozumiałem że to była tylko zabawa. Teraz gram mniej na scenach ale wiem że jestem dużo bardziej wartościowym muzykiem i w końcu wiem co gram, rozumiem to i nie mam problemu z komponowaniem. Czas weryfikuje umiejętności. Mnie też zweryfikował dlatego jestem w miejscu, w którym podsiwiadomie chciałem być. Myślę że jeszcze kilka lat zajmnie mi dojście do poziomu, w którym chciałbym być ale praktyka czyni cuda.

2 thoughts on “Być muzykiem

  1. Władek

    Też jestem muzykiem i gram już od ponad 32 lat. Myślę że każdy dobry muzyk przeżywał swój bunt ale nie oszukujmy się zawsze dochodzimy do takiego miejsca, w którym chcemy grać ambitniej.

  2. Tomi

    Miałem podobnie ale wróciłem do klimatu rocka bo brakowało mi tego.

Leave a reply